Wieczernik

Codzienny pokarm duchowy

czyli biblijne teksty i krótkie rozważania na każdy dzień





Od zasad do miłości

Poniedziałek, 2 czerwca 2008

Przeczytaj Ewangelię Jana 3,1-17

 ... cały zakon streszcza się w tym jednym słowie, mianowicie w tym: Będziesz miłował bliŸniego swego, jak siebie samego.

 Gal. 5,14

 Latem przed moimi zaręczynami z Susanne dręczyło mnie wiele pytań. Skąd mogę mieć pewność, czy wszystko nie skończy się rozwodem? Czy stworzymy szczęśliwy dom? W końcu zrozumiałem, że zachowuję się tak, jakbym oczekiwał ubezpieczenia w związku z ryzykiem pokochania drugiej osoby. A przecież nie ma miłości bez ryzyka. W podobny sposób oczekiwałem, że moje życie z Bogiem będzie zgodne z zasadami, jak gdybym grał w jakąś grę, której przepisy są od dawna spisane. Życie według zasad usuwa dwuznaczność i ryzyko. Przez wiele lat postępowałem w ten sposób – wolałem mieć rację niż kochać. Jednak poprzez pełną miłości relację z żoną oraz dzięki życiu z Chrystusem zrozumiałem, jaka jest różnica pomiędzy legalizmem a łaską. W życiu duchowym trwanie w kręgu miłości może wymagać od nas oduczenia się pewnych rzeczy, które jak sądzimy, wiemy o Bogu. Tylko wtedy gdy pozwolimy, by miłość wprowadzała nas w poznanie i zrozumienie zasad i praw, będziemy w stanie przyjąć Boży dar, którego nigdy do końca nie zgłębimy – Dobrą Nowinę, którą słyszymy i głosimy: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony (Jan 3,16-17).
 MODLITWA: Boże, zabierz z nas pragnienie poczucia pewności i daj wiarę, która ryzykuje miłość do bliŸniego oraz miłość do Ciebie. Amen.
 MYŚL DNIA: Miłość rozprawia się z legalizmem.
 Mike Ripski (Tennessee, USA)

 INTENCJA MODLITEWNA:O nowożeńców.
Powrót na górę

Służyć Bogu

Wtorek, 3 czerwca 2008

Przeczytaj List do Galacjan 6,2-10

 Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał.

 I Piotra 4,10

 – John, jest list do ciebie – powiedziałam do jednego z mieszkańców naszego ośrodka dla emerytów. – Czy mogłabyś mi go przeczytać? Nie widzę zbyt dobrze. List był od siostry, która mieszkała bardzo daleko. Przeczy-tałam mu go i porozmawiałam z nim o siostrze i samopoczuciu, jakie miał tego dnia. Kiedy skończyliśmy, wstał i skierował się do wyjścia. W drzwiach zatrzymał się na chwilę i powiedział: – Dziękuję, że poświęciłaś mi czas. To najpiękniejszy dzień w moim życiu. Jego słowa mocno mnie poruszyły. Ma 82 lata i najpiękniej-szą chwilą życia jest dla niego ta, którą spędził na rozmowie ze mną. Pomógł mi uświadomić sobie, że mogę pozytywnie wpły-wać na życie ludzi, kiedy służę im i Panu, oddając swój czas. Od tamtej pory częściej rozmawiam zarówno z nim, jak i z innymi emerytami w naszym ośrodku. John godzinami gra pieś-ni na harmonijce, a ja bardzo lubię słuchać jego gry. On także poświęca swój czas, służąc Panu i mieszkańcom naszej małej społeczności.
 MODLITWA:Boże, Ty kochasz wszystkie swoje dzieci. Pomóż nam dawać swój czas oraz inne rzeczy, aby służyć ludziom, wśród których żyjemy. Amen.
 MYŚL DNIA:Kiedy poświęcam czas na służbę bliŸnim, okazuję miłość Bożą.
 Usha Christi (Kalifornia, USA)

 INTENCJA MODLITEWNA:O emerytów.
Powrót na górę

Wyznanie

środa, 4 czerwca 2008

Przeczytaj List Jakuba 5,15-20

 ... jeżeli więc ktoś ściąga na siebie winę przez jedną z tych rzeczy, niech wyzna to, przez co zgrzeszył.

 III Mojż. 5,5

 Jako chrześcijanie, wiemy, że powinniśmy wyznawać nasze grzechy i szukać przebaczenia. Jednak wyobraŸcie sobie, że ten, do kogo się z tym zwracacie, okazuje się sędzią, który skazuje was na dożywotnie więzienie. Czy taka sytuacja zmieniłaby wasze spojrzenie na wyznawanie grzechów? OdpowiedŸ na to pytanie brzmi: nie musi. Przyjąłem Jezusa do mojego życia sześć dni po tym, jak zostałem aresztowany. Stojąc przed sędzią, wiedziałem, że nie mogę jednocześnie trwać przed Bogiem i kłamać podczas zeznań. Dlatego przyznałem się i zgodnie z kodeksem prawa otrzymałem wyrok dożywotniego więzienia. Była to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem, ale równocześnie jedna z najbardziej satysfakcjonujących. Bóg wziął tę niewielką wiarę i rozpoczął w moim życiu dzieło, które pomogło mi w ciągu ostatnich 20 lat wytrwać w najcięższych więzieniach naszego kraju. Nie poradziłbym sobie, gdybym nie wyznał grzechów i nie oddał życia Bogu. Wyznając grzechy przed Bogiem i ludŸmi, zdajemy się całkowicie na Jego łaskę i miłosierdzie. Otrzymujemy taką miarę miłosierdzia, na ile gotowi jesteśmy przyznać się do naszych słabości. Naszą nagrodą jest bliższa i bardziej osobista relacja z Tym, który kiedyś osądzi świat.
 MODLITWA: Panie, pomóż mi składać moje grzechy u stóp Twego krzyża, z pokorą szukać Twojej Twarzy i przyjmować Twoje pełne miłości miłosierdzie. Amen.
 MYŚL DNIA:Nawet gdy boimy się własnych grzechów, możemy je wyznać i znaleŸć przebaczenie.
 Richard Ryan (Missisipi, USA)

 INTENCJA MODLITEWNA:O odwagę do wyznawania grzechów.
Powrót na górę

Pod Bożymi skrzydłami

Czwartek, 5 czerwca 2008

Przeczytaj Dzieje Apostolskie 17,16-28

 Dlatego, że Pan jest ucieczką twoją, Najwyższego zaś uczyniłeś ostoją swoją, nie dosięgnie cię nic złego i plaga nie zbliży się do namiotu twego.

 Ps. 91,9-10

 Jakiś czas temu leciałem z Kairu w Egipcie do Johannesburga w RPA. Podczas gdy załoga przygotowywała samolot do startu, na ekranach telewizyjnych pojawił się werset z Koranu. Była to modlitwa do Boga o bezpieczną podróż. Niedaleko mnie jakiś pasażer nucił werset z Koranu, a młody mężczyzna siedzący obok przeżegnał się i pomodlił o bezpieczny lot. Dwóch różnych ludzi, muzułmanin i chrześcijanin, wyznawali swoją wiarę w Bożą opiekę. Jak często przed podróżą prosimy Boga o opiekę? Jak zmieniłyby się nasze relacje ze współpasażerami, gdybyśmy zawsze prosili Pana o ochronę i prowadzenie?
 MODLITWA: Wszechmogący Boże, pomóż nam zawsze przed podróżą prosić Cię o prowadzenie i ochronę bez względu na to, jak daleko i czym podróżujemy. Modlimy się, jak nauczył nas Jezus: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdŸ Królestwo Twoje, bądŸ wola Twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódŸ nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
 MYŚL DNIA:Bóg jest z nami zawsze, kiedy podróżujemy.
 Albert Isteero (Kair, Egipt)

 INTENCJA MODLITEWNA:O podróżników.
Powrót na górę

Od środka

Piątek, 6 czerwca 2008

Przeczytaj II List do Koryntian 5,16-21

 Oczyść wpierw wnętrze kielicha, aby i to, co jest zewnątrz niego, stało się czyste.

 Mat. 23,26

 Podczas „wieczorku piżamowego” moja córka i jej koleżanki postanowiły zmienić nawzajem swój wygląd. Czesały jedna drugą w zupełnie nowym stylu, malowały paznokcie i nakładały makijaż. Przez cały wieczór raz po raz słyszałam zdanie: „Wyglądasz całkiem inaczej”. Przypomniało mi to o wydarzeniu, jakie miało miejsce w moim życiu kilka lat temu. Uczestniczyłam wtedy w w rekolekcjach, podczas których słuchałam wykładów o Bożej bezgranicznej łasce oraz o tym, co to znaczy być uczniem. Po raz pierwszy w życiu zaczęłam naprawdę przyjmować pełnię miłości, jaką Bóg okazał przez Chrystusa. Dzień po moim powrocie, przyjaciółka spytała mnie czy zmieniłam fryzurę albo czy mam nowe okulary. – Wyglądasz jakoś inaczej – powiedziała, dostrzegła bowiem fizyczną manifestację zmian, które nastąpiły w moim sercu. Kiedy zaczęłam przyjmować Bożą miłość, Pan zaczął zmieniać mój sposób mówienia i zachowanie. Zmiana ta rozpoczęła się od wewnątrz.
 MODLITWA: Drogi Boże, dziękujemy za Twoją bezgraniczną łaskę. Pomóż przyjmować miłość, którą nas obdarzasz, abyśmy mogli stać się nowym stworzeniem. Amen.
 MYŚL DNIA:Boża miłość zmienia nas od środka.
 Nancy B. Hahn (New Jersey, USA)

 INTENCJA MODLITEWNA:O ludzi, którzy uczą się przyjmować Bożą miłość.
Powrót na górę

W Bożych rękach

Sobota, 7 czerwca 2008

Przeczytaj Psalm 66,8-12

 Szliśmy przez ogień i wodę, lecz wyprowadziłeś nas na wolność.

 Ps. 66,12

 Siedziałem w małej kafejce w centrum miasta. Wśród obecnych tam ludzi panował ponury nastrój. Wczesnym rankiem wybuchł przed drzwiami lokalu pożar i zniszczył wiele pamiątek, które należały do kolekcji właściciela. Wspominając lepsze dni, niektórzy klienci starali się go pocieszyć. Wkrótce weszła do kawiarni kobieta i podeszła do właściciela. Na jej twarzy pojawił się uśmiech. Rozpoznałem w niej kelnerkę, która każdego ranka tak miło nas obsługiwała. Zawsze dla każdego znajdowała jakieś dobre słowo. Starałem się wykrzesać z siebie jakieś rozsądne zdanie, które mogłoby ją pocieszyć. Podziękowała mi za troskę, odstawiła koszyk i z uśmiechem podniosła obie ręce do góry i powiedziała: – Kiedy wybuchł pożar, nikogo tu nie było. W końcu jesteśmy w Bożych rękach! – było to mocne i nieoczekiwane wyznanie w obliczu tragedii, która poruszyła nas wszystkich. Zawsze gdy wspominam tamten pożar, widzę tę kobietę i jej niezwykłe wyznanie wiary. Jak psalmista opisała stan ducha tych, którzy przeżywają okres próby: Szliśmy przez ogień i wodę, lecz wyprowadziłeś nas na wolność. Bóg jest z nami w każdej chwili życia i trzyma nas mocno w swoich ramionach.
 MODLITWA: Wieczny Boże, dziękujemy, że opiekujesz się nami każdego dnia. Dziękujemy, że kiedy przeżywamy problemy, Ty wyciszasz nasz strach. W imieniu Jezusa. Amen.
 MYŚL DNIA:Bóg trzyma nas w swoich ramionach w dobrych i złych chwilach.
 Roger L. Smith (Ohio, USA)

 INTENCJA MODLITEWNA:O osoby, które przeżyły kataklizm.
Powrót na górę

Poszerzyć perspektywę

Niedziela, 8 czerwca 2008

Przeczytaj  Ewangelię Mateusza 25,31-46

 Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.

 Mat. 25,40

 Spacerując z mężem po plażach Oregonu, przeczesywałam piasek w poszukiwaniu muszli. Szłam powoli, upewniając się, że nie ominęłam żadnego skarbu. Mój mąż, Ed, nieustannie powtarzał: – Spójrz, jakie piękne jest niebo! Przegapisz to! – Zaraz spojrzę, jeszcze chwilkę – odpowiadałam. Niestety ta „chwilka” trwała tak długo, że kiedy spojrzałam w niebo, płonące różowo-czerwone smugi już blakły. Mogłam jedynie wyobrazić sobie, jak piękny był to wschód słońca. Ominęło mnie coś niezwykłego. Byłam poirytowana tym, że z powodu zawężonego pola widzenia przegapiłam tak piękne zjawisko. Potem zaczęłam się zastanawiać, jak często postępuję podobnie w życiu duchowym. Kiedy koncentruję się na sobie i własnych sprawach, nie tylko ogranicza się moje pole widzenia, ale także omija mnie radość i satysfakcja, jaką daje niesienie pomocy innym. Jezus nauczał, że możemy zaufać Bogu, który zaspokoi nasze potrzeby. Poszerzmy naszą perspektywę, co pozwoli nam skupić się na problemach bliŸnich. Wypełni nas wtedy radość, ponieważ kiedy okazu-jemy dobroć drugiemu człowiekowi, czynimy to dla Chrystusa.
 MODLITWA: Drogi Boże, pomóż nam widzieć świat Twoimi oczyma. Pragniemy być otwarci na Twoje prowadzenie i wskazówki. W imieniu Jezusa. Amen.
 MYŚL DNIA:Kiedy nie zwracamy uwagi na innych ludzi, omijają nas wspaniałe chwile.
 Donna H. Eliason (Kalifornia, USA)

 INTENCJA MODLITEWNA:O oczy, które dostrzegą to, co oferuje Bóg.
Powrót na górę